U źródła naszych myśli

Autor: Andrew Koob

Komórki glejowe stanowią dziewięćdziesiąt procent naszych komórek mózgowych i jeszcze do niedawna wśród naukowców panowało błędne przekonanie, że spełniają one jedynie funkcję "kleju". Czas, by zamiast je lekceważyć, przyjrzeć się bliżej temu, jak funkcjonują. Zapraszamy do przeczytania niesamowitej naukowej opowieści, która całkowicie zmieni wasz sposób pojmowania ludzkiego mózgu. Od muszki owocowej do Einsteina Odkryj zaskakującą współzależność pomiędzy komórkami glejowymi a inteligencją! Siła komórek macierzystych naszego mózgu Przyjrzyj się, jak komórki glejowe sprzyjają elastyczności, rozwojowi oraz zdrowiu mózgu! Sny i wyobraźnia Poznaj źródła snów i wyobraźni oraz mechanizmy ich działania! Tajemnice glejaka Przeczytaj o najnowszych naukowych doniesieniach dotyczących raka mózgu! Na pewno słyszeliście o neuronach, które od dawna uważano za komórki odgrywające kluczową rolę w procesie myślenia, odczuwania oraz zawiadujące ponoć wszystkimi funkcjami naszego mózgu. Prawdą jest jednak, że neurony stanowią jedynie 10% naszych komórek mózgowych. Czym więc zajmuje się pozostałe 90%? Jeszcze do niedawna naukowcy gubili się w domysłach. Dziś, odkrywszy prawdziwe funkcje od dawna lekceważonych komórek glejowych, ze zdumieniem dochodzą do wniosku, że to właśnie komórki glejowe umożliwiają ciągły rozwój mózgu, dając mu zdolności adaptacyjne, w stopniu o wiele większym niż wyobrażali to sobie naukowcy. Czy subtelny związek pomiędzy komórkami glejowymi a nowotworami mózgu może zmienić metody leczenia? Czy to możliwe, że komórki glejowe wpływają na każdą naszą myśl i sen? Czy rzeczywiście istnieje współzależność pomiędzy komórkami glejowymi a inteligencją? Na te pytania odpowiada Andrew Kobb wyczerpująco, obrazowo i z ogromną fantazją. U źródeł naszych myśli to niezwykła lektura, która może się okazać kluczem do zrozumienia konceptów takich jak inteligencja, kreatywność czy wyobraźnia

Opis z okładki dodał użytkownik Michał Kęski

więcej informacji o tej książce

szukaj książek o podobnej tematyce

Zobacz powiązane kategorie:

Statystyki

• U źródła naszych myśli jest na 3652 miejscu (na 10712 książek) w kategorii nauki przyrodnicze (fizyka, biologia)
• (wyprzedza ją Gwiazdy i planety)
• książkę oceniło 23 osób
• przeczytało 30, dodało do ulubionych 23
• ponad 23 często do niej wraca
• obecnie czyta ją 1 osoba
0 zamierza przeczytać.

Jak oceniali książkę nasi użytkownicy?

• średnia ocena: 5.65 na 10
• w sumie oceniło 24
oceny
• opinia czytelników: można przeczytać

Kto czyta, kto zamierza przeczytac U źródła naszych myśli?

Encyklopedia autorów

German Juliusz 1880-1953 powieścio-pisarz i dramaturg, autor książek dla dzieci Syn Ludomiła. Urodził się w Jarosławiu; uczył się w Gimnazjum im. Franciszka Józefa we Lwowie, potem studiował prawo na tamtejszym uniwersytecie i filozofię w Wiedniu. W 1903 został rejentem prasowym, a potem sekretarzem w Namiestnictwie we Lwowie. Wydał poetyckie dramaty:Lilith(1904), Więźnie (1906), Mściciel (1908), nastrojowe nowele W gospodzie pod trzema zbójami (1909). Wkrótce jednak wyjechał do Włoch; po powrocie redagował "Gazetę Lwowską". Opublikował powieść Gwiaździsta noc (1912). W czasie I wojny światowej przebywał w Wiedniu, w 1915 został oficerem Legionów Piłsudskiego, skazany na śmierć w Marmarosz Sziget, ułaskawiony w 1918; walczył w wojnie 1920. W tym czasie ukazały się powieści: Światła z daleka (1919), Skrzydła (1921), Twarz zza kurtyny (1922), Iwonka (1925), bajki i baśnie: Jak Pan Bóg Niemca pokarał (1920), O Pawełku, który się dziwił (1921), Bursztynowy dwór (1922), O Janku, co wałczył we Lwowie (1922). Należał do Związku Literatów Polskich. Po I wojnie światowej mieszkał w Warszawie, a po II w Katowicach. Powieści, nowele, wiersze i artykuły publicystyczne zamieszczał w czasopismach "Czas", "Dziennik Polski", "Gazeta Warszawska". Był również autorem licznych przekładów. Zmarł w Katowicach,

Encyklopedia literatury

MOWA POZORNIE ZALEŻNA jeden z trzech głównych - obok mowy niezależnej i mowy zależnej - sposobów przytaczania wypowiedzi postaci w przekazie narracyjnym ( narracja), polegający na zacieraniu granicy między opowiadaniem a wypowiedziami w jego obrębie przytaczanymi. Charakteryzuje go zamierzone przeciwieństwo między kształtem grama- tyczno-składniowym przytoczenia, zgodnym z tokiem narracji, a istotnym nacechowaniem stylist., które odsyła do tendencji właściwych mowie postaci. Wskaźniki pojawienia się m.p.z. w kontekście narracji są dwojakiego rodzaju: 1) występowanie słów oznaczających mówienie, myślenie, odczuwanie itp. 2) charakter stylist. danego odcinka tekstu (przede wszystkim zasób słownictwa i ukształtowanie składniowo-in- tonacyjne), który ujawnia swoją odmienność na tle mowy narratora. M.p.z. ograniczać się może do poszczególnych słów czy zdań tekstu, ale może też obejmować rozleglejsze jego partie zarówno o charakterze monologowym ( monolog wewn.), jak dialogowym. Występuje tu upodobnienie stylist. narracji i wypowiedzi postaci, przy czym czynnikiem narzucającym swoje cechy może być bądź jedna, bądź druga. Forma ta jest znana utworom narracyjnym wszystkich właściwie czasów, jednakże dopiero w powieści 2 poł. XIX w. (zwł. naturalist.) była stosowana metodycznie i celowo; zaczęto ją wtedy wykorzystywać jako środek umożliwiający swobodne łączenie w opowiadaniu punktu widzenia narratora z punktem widzenia postaci i dyskretne cieniowanie przejść od relacji o zachowaniu się postaci do odtwarzania jej przeżyć, myśli czy słów.W tej funkcji występuje w prozie XX-wiecznej, m. in. w utworach Żeromskiego, Berenta, Kadena-Bandrowskiego, Nałkowskiej, Brezy. Np.:Odprowadził dyrektorową wreszcie do drzwi i ucałował ręce. Po czym otworzył szafę ogniotrwałą, wrzucił do niej pieniądze, wdział płaszcz, zgasił światło, schował starannie klucze do kieszeni. Tak, należało zaraz przenieść owe pieniądze do safesów banku. Leader nie miał już teraz na to sił. W tej chwili nie chciał już o tym myśleć - nie chciał mieć do czynienia z niczym. Nie myśleć już, nie myśleć o nicizym. Dosyć tego wszystkiego dzisiaj! Wyjść na powietrze.